Tindo.pl - Darmowy serwis ogłoszeń. Dodaj lub przeglądaj ogłoszenia.

Co to są uczucia i ich rola w życiu człowieka

Uczucia są to stany psychiczne, które wyrażają stosunek człowieka do tego co się dzieje zarówno w nim samym, jak i w jego otoczeniu. Ponieważ każde zdarzenie, aby mogło wywołać jakieś uczucia, najpierw musi być postrzeżone i uświadomione, zatem uczucia w rzeczywistości są zawsze odniesieniem do tego, co się dzieje w świadomości. Uczucia są więc przeżywaniem stosunku człowieka do tego, co sobie uświadamia. Każdy bodziec nadchodzący z otaczającego świata, każde wspomnienie, a nawet każda myśl wywołuje jakieś uczucie (chociażby typu „lubię” – „nie lubię”). Człowiek ma określony stosunek uczuciowy niemal do wszystkiego. Do przeszłych zdarzeń powracających we wspomnieniach jak i do zdarzeń przyszłych, zawartych w przewidywaniach, projektach, planach, czy marzeniach. Również do tego, co dzieje się teraz. Do postrzeganych obiektów, do przeżywanych wydarzeń, do odbieranych sygnałów z receptorów zmysłowych. Do własnych decyzji i własnych działań. Człowiek przejawia również uczucia wobec samego siebie, a nawet wobec jakiejś części siebie. Np. może on kochać siebie jako całość, a jednocześnie nienawidzić jakiejś swojej wady czy słabości, której nie udało mu się dotychczas przezwyciężyć. Tylko roboty nie doświadczają uczuć. U człowieka nawet myślom towarzyszą określone uczucia. Są one niekiedy tak silnie z uczuciami związane, że nie da się ich od siebie oddzielić i stanowią wówczas nierozłączną całość.

Zbiór wszystkich uczuć, jakich człowiek doznawał w życiu wobec różnych rzeczy, jest swoistą mapą, jaką przechowuje on w swojej pamięci. Ze względu na nowe doświadczenia, mapa ta jest stale uzupełniana i modyfikowana. Można powiedzieć, że stanowi ona część wiedzy tego człowieka o rzeczywistości.

Mimo, że nie ma większych problemów z określeniem uczuć, to aby je właściwie zrozumieć, trzeba je przeżyć. Słowna definicja niczego nie wyjaśnia. Gdybyśmy np. chcieli wytłumaczyć, co to jest wstyd czy złość komuś, kto tych uczuć nigdy nie doznał, to mielibyśmy poważne trudności. Nasz rozmówca dopiero wtedy właściwie pojąłby o czym mówimy, gdyby udało nam się go zawstydzić lub rozzłościć. Zatem dopiero doświadczenie danego uczucia pozwala go naprawdę zrozumieć. Na szczęście wszyscy doświadczamy podobnych uczuć, więc jeśli ktoś nam mówi np. „boję się jutrzejszego egzaminu”, to na ogół rozumiemy o co chodzi, bo sami też kiedyś przeżywaliśmy przedegzaminacyjną tremę. Jednak słowa to tylko symbole, które informują o uczuciach, ale ich nie przekazują. Dlatego bardzo trudno jest w pełni wyrazić swoje uczucia za pomocą słów tak, aby nasz rozmówca poczuł to samo. Do tego potrzebna byłaby telepatia. Wypowiadanie uczuć słowami udaje się czasem tylko poetom.

Należy tu wyraźnie rozróżnić uczucia od odczuwania. Odczuwanie np. bólu jest tylko odbieraniem i postrzeganiem wrażenia zmysłowego, jakie powstaje wskutek podrażnienia odpowiednich receptorów układu nerwowego. Prawdą jest jednak, że postrzeganiu bólu prawie zawsze towarzyszy jakieś uczucie, które czasem pozostaje długo w pamięci mimo, że ból już dawno minął. Ciekawe, że nie zawsze musi być to uczucie ujemne, przykre. Np. kobieta po urodzeniu upragnionego dziecka w końcu zapomina o przykrych doznaniach bólów porodowych, a pamięta radość spełniania się jej marzenia bycia matką. Inny przykład to pozytywny stosunek uczuciowy do faktu wyrywania zęba czy bolesnego zastrzyku, zwłaszcza gdy mamy pełną świadomość, że dzieje się to dla naszego dobra.

Rodzaje uczuć

Uczucia można klasyfikować ze względu na różne kryteria. Podstawową cechą uczuć jest ich biegunowość, stąd też można je dzielić na przeciwstawne grupy, jak: radość-smutek, zadowolenie-niezadowolenie, itp. Jedną z takich klasyfikacji jest wyodrębnienie uczuć dodatnich, postrzeganych jako przyjemne i ujemnych, odbieranych jako przykre. Również rozróżnia się uczucia czynne i bierne. Czynne uczucia podnoszą energię, wywołują uniesienia, entuzjazm, podniecenie i zwiększają aktywność. Uczucia bierne wywołują rezygnację, apatię, przygnębienie, zniechęcenie i obniżają zdolność do działania. Te dwie klasyfikacje nie koniecznie muszą się pokrywać. Np. zadowolenie może rozleniwiać, a strach – aktywizować.

Ze względu na siłę i trwałość przeżywania rozróżnia się namiętności, afekty i nastroje. Namiętności to uczucia silne i długotrwałe. Pochłaniają człowieka, nierzadko wpływając na bieg jego życia, a nawet będąc przyczyną konfliktów, przestępstw czy zbrodni. Niemal wszystkie dramaty teatralne i większość życiowych, to dramaty namiętności.

Afekty są uczuciami bardzo silnymi ale krótkotrwałymi, często wręcz wybuchowymi. Ich cechą charakterystyczną jest to, że człowiek w afekcie traci panowanie nad sobą i często popełnia szereg czynów, których by nie popełnił w normalnym, spokojnym stanie psychicznym. Do afektów zalicza się wybuchy gniewu, rozpaczy, wielkiej radości, przerażenia, itp. Afektem może być też nagły, gwałtowny wybuch miłości. Pod wpływem takich uczuć człowiek może „stracić głowę”. Zdarzają się nawet „zabójstwa w afekcie”.

Nastroje to uczucia o niewielkiej sile, ale trwające stosunkowo długo (np. cały dzień czy cały weekend), które zabarwiają przeżycia człowieka i wpływają na jego zachowanie. Są, to stany, w których uczucia nie są kierowane na kreślony przedmiot. Człowiek w nastroju np. pogodnym ma tendencję to traktowania wszystkich zdarzeń w sposób pozytywny. Nawet drobne przykrości nie są wtedy przykre, a przyjemności wydają się przyjemniejsze niż kiedy indziej. Kogoś, kto jest w nastroju posępnym trudno uradować. Nie cieszy go ani pogoda, ani drobne przyjemności. Wszystko widzi w ciemniejszych barwach niż zazwyczaj. Nastroje są bardzo podatne na działanie czynników zewnętrznych. Np. odniesienie jakiegoś, nawet małego sukcesu może bardzo poprawić nastrój, a niepowodzenie w pracy może go popsuć wywołując przygnębienie.

Uczucia można również podzielić na naturalne (1) i wyuczone (uwarunkowane społecznie). Przykładem naturalnego uczucia jest strach, zdolność do jego odczuwania ma już każdy noworodek, a wywołać go może zwykły hałas. Wyuczoną reakcją jest natomiast obrzydzenie odczuwane wobec kożucha na mleku czy pająka.

Uczucia a emocje

Emocja to słowo, które jest z pojęciem uczucia powiązane ściśle, choć nie zawsze jest jednoznacznie rozumiane. W kwestii emocji panuje dość duży bałagan. Niektórzy psychologowie utożsamiają emocję z uczuciem traktując oba wyrazy jak synonimy. Tak też pojmuje się zwykle te słowa w języku potocznym. Jednak bywają również i inne, czasem dziwne i niejasne definicje (2). Mamy więc problem, który spróbujemy rozwikłać odwołując się do pochodzenia tego słowa. Jest ono dziś używane w wielu językach (np. fr. émotion, ang. emotion) i pochodzi od łacińskiego słowa e-moveo – wypycham (na zewnątrz) (3).

Opierając się na etymologii wyrazu „emocja” postaramy się pokazać, czym się on różni od słowa „uczucie”. Uczucie jest czymś przeżywanym wewnątrz. Czasami możemy więc nawet nie wiedzieć, co kto czuje, zwłaszcza, że niektórzy potrafią swoje uczucia skutecznie ukrywać. Jednak silnego przeżycia uczuciowego, np. gniewu, strachu, radości, itp., nie da się ukryć. Człowieka bardzo czymś przejętego, podnieconego, wzruszonego, wzburzonego, czy przestraszonego bardzo łatwo rozpoznać po głosie, mimice, gestykulacji, czy niezwyczajnym zachowaniu. W ten sposób „wypycha” on swoje uczucia na zewnątrz.

Różnica między emocją i uczuciem jest więc taka, że uczucia się ma i się je czuje, a emocje się wyraża, wypycha, przejawia. Można odczuwać radość czy rozpacz – to są tylko uczucia, ale gdy krzyczymy z radości lub wybuchamy płaczem z rozpaczy – przejawiamy emocje. Jeżeli porównalibyśmy uczucia do energii fizycznej, to wówczas emocje byłyby podobne do pracy, jaką ta energia wykonuje. Zatem emocja to uczucie objawione, wyrażone, wypchnięte na zewnątrz. To coś, co powoduje określone efekty. Każda rzecz wywołuje określone uczucia i określone myśli.

Można więc powiedzieć, że uczucia są częścią wiedzy o tej rzeczy, tą częścią, która wyraża do niej nasz stosunek. Emocja natomiast to jest to, co człowiek z tą wiedzą robi. Mówiąc jeszcze inaczej, emocja to doświadczenie, jakie dane uczucie może wywołać. Np. czyjeś niegrzeczne zachowanie może doprowadzić do powstania w nas negatywnych uczuć, ale dopiero wybuch agresji z naszej strony, skierowany przeciw tej osobie, to uleganie emocjom. Jak więc wynika z przedstawionych wywodów, emocje i uczucia to nie to samo, ale uczuciom często towarzyszą emocje. Dotyczy to zwłaszcza afektów i wszelkiego rodzaju uczuć czynnych, motywujących.

Rola uczuć w życiu człowieka

Twierdzenie, że rola uczuć w życiu ludzkim jest olbrzymia, jest tak oczywiste, że można je uznać za truizm. Uczucia są rodzajem energii psychicznej i stanowią właściwy powód wszelkich działań. Są one przyczyną wszystkiego, co się dzieje na świecie w ludziach i przez ludzi. W tym momencie ktoś mógłby ostro zaprotestować: Jak to? Przecież człowiek nie kieruje się wyłącznie uczuciem. Są ludzie którzy stawiają na rozsądek, na logikę, na rozum i podejmują wszelkie działania wykorzystując takie właśnie narzędzia, a nie uczucia. Są wreszcie ludzie, którzy wydają się w ogóle nie mieć uczuć. Nie jest to prawda, nie ma ludzi bez uczuć, są tylko tacy, którzy swoje uczucia skrzętnie ukrywają. Tacy ludzie do pewnych uczuć nie chcą się przyznać nawet sami przed sobą, wmawiając w siebie, że ich nie mają. Swoje decyzje uzasadniają z logiczną precyzją, nie przyznając się jednak do tego, co się za tym kryje. Nie przyznają się, bo nie chcą ujawnić swojego prawdziwego „ja”, niekiedy nawet sami nie znają swoich prawdziwych motywów postępowania, tak głęboko są one schowane. Czasami, chcąc odgrywać rolę „mocnych” i „twardych” ludzi, tłumią wszelkie uczucia i spychają je do podświadomości. Jednak to one rządzą tymi ludźmi, choć nie zawsze zdają sobie oni z tego sprawę.

Logika jest tylko narzędziem działania, a nie jego powodem. Jednak każda myśl jest zabarwiona uczuciowo. To nie tylko rozumowe treści w myślach zawarte, ale przede wszystkim ich barwy stanowią motywy wszelkich działań. Niektórzy autorzy używają pojęcia „głównej sprężyny”. Jest pierwotna myśl na dany temat, mocno zabarwiona uczuciowo. To ona jest zwykle głównym motywem i przyczyną sprawczą wszystkich ludzkich dokonań. Niestety, często bywa ukryta pod innymi myślami i trudno do niej dotrzeć. Uczucia, jakie zawiera ta główna sprężyna, są oparte na miłości lub strachu.

Każda nasza decyzja, każde działanie, każdy wybór, ma swoje źródło w miłości lub w strachu. Nie ma innych prawdziwych powodów mimo, że często uzasadniamy swoje postępowanie w sposób logiczny, nie odwołując się do uczuć. Dość często te uzasadnienia są w dodatku świadomie fałszowane, zwłaszcza wtedy gdy nie chcemy swoich prawdziwych uczuć ujawniać (bo się ich np. wstydzimy lub uważamy, że „nie wypada”). Niekiedy nawet sami sobie z nich dobrze nie zdajemy sprawy.

Kilka przykładów. Małe dziecko zostaje zaatakowane i pogryzione przez psa. To traumatyczne przeżycie, któremu towarzyszy szok wywołany bólem i strachem, zostaje z czasem zapomniane, ale równocześnie zapada głęboko w podświadomość, stając się nawet po wielu latach główną sprężyną mającą wpływ na stosunek tego dorosłego już człowieka do skądinąd sympatycznego zwierzęcia. Pogryziony w dzieciństwie nierzadko nie pamięta tego faktu i nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć swojej niechęci do psów.

Inny przykład to oziębła kobieta, nie znajdująca satysfakcji w życiu seksualnym chociaż tego pragnie i nie mająca pojęcia dlaczego tak się dzieje. W przeciwieństwie do poprzedniego przykładu, taki stan rzeczy nie musi wynikać z jakiegoś szokującego przeżycia, ale może być rezultatem wychowania traktującego seks jako coś złego. Jako małe dziecko początkowo nie rozumie, dlaczego matka się złości, gdy jej ręka powędruje w „niewłaściwe” miejsce i dlaczego odpowiada wymijająco na niektóre pytania. W końcu jednak dowiaduje się, że są nieprzyzwoite części ciała, które należy ukrywać, zwłaszcza przed płcią przeciwną i których nie wolno publicznie odsłaniać.

Gdy jest nieco starsza musi często wysłuchiwać, że owych nieprzyzwoitych narządów nie wolno wykorzystywać do sprawiania sobie przyjemności, bo jest to coś złego, szczególnie wtedy gdy robi się to z kimś. W okresie dojrzewania, a nawet później, straszy się jeszcze taką młodą osobę bólem związanym z utratą dziewictwa, bólami porodowymi, niechcianym dzieckiem, trudnymi obowiązkami młodej matki i zaszczepia lęk przed ciążą.

Kościół dopełnia reszty przypisując stosunkom seksualnym rolę prokreacyjną i zabraniając wszelkiej antykoncepcji, z wyjątkiem tzw. metod naturalnych, oraz ogłaszając grzechem wszelkie stosunki poza małżeństwem, o czym młoda osoba dowiaduje się, jeśli nie na lekcjach religii, to na obowiązkowych naukach przedmałżeńskich. Na szczęście wiele młodych kobiet nie pozwala w sobie stłumić zdolności do krytycznego myślenia, ponadto oddziałuje na nie tylko rodzina czy kościół, ale całe otoczenie, czasopisma, powieści, filmy, telewizja. Takie osoby zaczynają się zastanawiać: Jak to jest możliwe, że coś co sprawia tyle przyjemności, może być aż tak złe? Dlatego w konflikcie purytańskich nauk i przeprowadzonych obserwacji, czasem potwierdzonych nawet osobistym doświadczeniem, mogą przegrać te nauki.

Jednak pewne reaktywne jednostki, mające skłonności do podporządkowywania się autorytetom i łatwo ulegające sugestiom, mogą poddać się wpływowi takiego wychowania. Nie ma się więc czemu dziwić, że w niektórych, szczególnie podatnych osobach zakorzenia się mocno zabarwiona lękiem myśl, że seks to coś złego, a nawet coś niebezpiecznego. Myśl taka również zostaje zepchnięta do podświadomości tak, że w późniejszym okresie życia takiej kobiecie wydaje się, że ma pozytywny stosunek do seksu i nie wie skąd się wzięła jej oziębłość.

Następnym przykładem oddziaływania pierwotnej myśli już nie tylko na pewne jednostki, ale na całe społeczeństwa, jest pogląd na pieniądze. Świadomie, przeważająca część członków społeczeństwa Zachodu ma bardzo pozytywny stosunek do pieniędzy. Prawie każdy powie, że wspaniale jest być bogatym, mieć dużo pieniędzy, dużo zarabiać. Dla większości pieniądz jest jednym z głównych celów życiowych. Jednak ukryta sprężyna, zakodowana w wielu ludziach, jest inna: „Pieniądze szczęścia nie dają”, „Pieniądz to nie wszystko”, „Pieniądz to coś złego, bo jest źródłem pożądliwości, niektórych prowadzi do przestępstw, a nawet czasem do zbrodni”.

Myśli te, podbarwione pogardą dla pieniądza i niechęcią do tych, którym się powiodło, często nie są uświadamiane. Logiczną konsekwencją takiej postawy jest następujące rozumowanie: „Skoro pieniądz jest zły, to nie należy nim płacić za dobro”. Paradoksalne, prawda? A jednak ta ukryta sprężyna działa i to częściej, niż ktokolwiek byłby skłonny przypuszczać. To na niej jest oparty ideał doktora Judyma, który poświęca osobisty dostatek na rzecz szlachetnej działalności społecznej.

To na niej oparte jest przekonanie, że im większe dobro człowiek czyni, tym mniej się mu za to należy. Im donioślejsze i ważniejsze społecznie zadania podejmuje, tym bardziej bezinteresownie powinien je wykonywać. To dlatego świętobliwy mnich buddyjski czy niektóre zakony chrześcijańskie prowadzące działalność charytatywną muszą utrzymywać się z żebraniny. To dlatego nauczyciele, pielęgniarki i lekarze zarabiają nieproporcjonalnie mało w stosunku do doniosłości i ważności ich zawodu. To dlatego właściciele agencji towarzyskich zarabiają krocie.

Ukryte sprężyny działają nie tylko w pojedynczych ludziach, ale mają wpływ na całe instytucje, systemy, a nawet państwa. Następny przykład dotyczy właśnie takiego przypadku. Chodzi o zaangażowanie się Stanów Zjednoczonych w wojnę w Wietnamie po objęciu prezydentury przez Lyndona Johnsona. Decyzja ta była oficjalnie uzasadniana wzmożoną aktywnością Vietcongu, groźbą rozszerzającej się wojny domowej i obawą przez przejściem całego Wietnamu na pozycje komunistyczne, co mogłoby skutkować podobnymi tendencjami w całych Indochinach (4). Ukrytą sprężyną, z której nie zdawała sobie sprawy większość

Amerykanów, była chęć przeciwdziałania zastojowi w niektórych gałęziach amerykańskiej gospodarki, zwłaszcza związanych z przemysłem zbrojeniowym i napędzenia koniunktury gospodarczej czyli, mówiąc prościej, żądza pieniądza. Przemysł zbrojeniowy w czasie pokoju ma niewiele do zrobienia. Musi tylko uzupełniać wystrzelaną na poligonach amunicję, wymieniać przeterminowane składniki uzbrojenia i zużyty sprzęt.

Możliwe jest też projektowanie i wprowadzanie nowych typów uzbrojenia, ale odbywa się to długo, powoli i tylko wtedy, gdy budżet na to pozwala. W czasie wojny jest inaczej. Zużywa się dużo więcej amunicji, wystrzeliwuje się dużo więcej rakiet, zniszczeniu ulegają bardzo kosztowne samoloty, helikoptery i czołgi. Zużywa się też dużo więcej paliwa. Przemysł zbrojeniowy pracuje więc pełną parą, a właściciele fabryk i koncernów zbrojeniowych zacierają ręce z radości. Wszystko ma teraz większy zbyt, od sznurka i benzyny począwszy, po wypakowane elektroniką rakiety ze skomplikowanymi systemami naprowadzającymi. Oczywiście za wszystko zapłacą podatnicy, którzy nie są w pełni świadomi tego, co się naprawdę dzieje i zwykle się na to godzą. Gdyby takie dodatkowe wydatki pojawiły się w czasie pokoju, wywołałoby to ostre protesty, ale przecież jest wojna, więc jakże można by inaczej?

Wojna w Wietnamie trwała wiele lat i wywołała pożądane przez niektórych skutki, samych tylko helikopterów zniszczono ponad tysiąc. Jednak koszty społeczne okazały się niewyobrażalne. Z półmilionowej amerykańskiej armii zginął co dziesiąty żołnierz, a większość, bo ponad 300 tys. odniosło rany. Zginęło też około półtora miliona Wietnamczyków (5), w tym pół miliona cywili. Posługiwano się okrutnymi rodzajami broni chemicznej i biologicznej, a zwłaszcza napalmem, wywołującym rozległe oparzenia i powodującym nieraz śmierć w straszliwych męczarniach.

Stosowano również tzw. „czynnik pomarańczowy” zawierający trujące dioksyny, których długotrwałe działanie niektórzy Wietnamczycy odczuwają aż po dzień dzisiejszy (6). Nie pomagały ostre protesty na całym świecie. Dopiero, gdy niezależne media zaczęły przekazywać amerykańskiemu społeczeństwu prawdę o Wietnamie (7), większość Amerykanów się obudziła i wzmogły się antywojenne tendencje na tyle, że następny już prezydent Gerald Ford musiał zakończyć tą trwającą osiem lat wojnę.

Tak więc ukryte sprężyny, oparte często na niezbyt chwalebnych uczuciach i dążeniach, mogą kierować rządami państw. Pozostawmy bez odpowiedzi pytanie, czym kierują się państwa, które dziś prowadzą wojny. Pozostawmy również otwarte następujące pytania: Dlaczego służba zdrowia i przemysł farmaceutyczny nie są zainteresowane tanimi lecz skutecznymi lekami i terapiami, a w dodatku tępią wszelkiego rodzaju bioenegoterapeutów? Dlaczego wymiar sprawiedliwości i organa ścigania nie są zainteresowane w radykalnym podejściu do pewnych patologicznych zjawisk społecznych?

Przykładem uczucia mającego doniosłe znaczenie w rozwoju ludzkości jest pasja twórcza. Każdy człowiek mimo, że sam został stworzony, jest stwórcą, tworzy bowiem mniej lub bardziej świadomie swoje życie. Niektórzy nałożyli na siebie szczególne zadania decydując się na podjęcie działalności twórczej w dziedzinie, malarstwa, rzeźby, literatury, muzyki, filmu, teatru, nauki, wynalazków technicznych, itp. Ludzie ci nie mogliby działać nie tylko bez odpowiednich zdolności, ale i bez głębokiej pasji, która stanowi o intensywności ich życia wewnętrznego i która jest energią wspierającą ich działania i nadającą im sens.

Jest wiele przykładów historycznych z życia ludzi, którzy odrzucając łatwe i przyjemne życie oddawali się swojej pasji. Niejeden malarz mieszkał w nie dogrzanej mansardzie i bywało, że nie dojadał, a jednak było coś, co nie pozwalało mu zrezygnować z tego co robił. Czasem stawał się sławny za życia, czasem dopiero po śmierci, a czasem nigdy. Dla niego nie było to jednak najważniejsze, bowiem człowiek ogarnięty wielką namiętnością często nie dba o warunki swojej egzystencji, o swoje interesy – on musi tworzyć.

Mozart umarł w ubóstwie i został pochowany we wspólnym grobie dla biednych, którego do dzisiaj nie udało się ustalić. Niestety, nawet dziś ceni się, znacznie bardziej niż twórców, gwiazdy sportu, gwiazdy filmowe i idoli muzyki młodzieżowej, którzy często zarabiają miliony za mecz, za film, czy za występ. Te niekorzystne preferencje dotyczą zwłaszcza naukowców, którzy musza niejednokrotnie walczyć o dotacje, nawet gdy prowadzą badania nad rakiem czy AIDS. Nie zawsze jednak jest tak źle. Wielu utalentowanych twórców żyje w wystarczająco dobrych warunkach, aby mogli tworzyć. Potrzebna jest im tylko pasja. Jeśli ją mają, dokonują nieraz rzeczy wielkich.

Pasja nie ogranicza się tylko do twórców i w jakimś stopniu jest udziałem każdego człowieka. Nikt nie jest bowiem całkowicie wolny od namiętności, a pasja jest rodzajem namiętności, skierowanym na określone działania. Pasja to uczucie, którego głównym składnikiem jest namiętna miłość do tego co jest jej przedmiotem, od zbierania znaczków czy zajmowania się ogródkiem działkowym, po dokonywanie wynalazków i odkryć posuwających naprzód rozwój cywilizacji czy tworzenie dzieł wzbogacających zasoby kultury światowej.

Naturalne uczucia nie tylko odgrywają ważną role w życiu człowieka, ale są wręcz konieczne do jego prawidłowego funkcjonowania, dlatego nie należy ich tłumić. Niestety, według obowiązujących w wielu krajach norm obyczajowych, okazywanie uczuć nie zawsze jest w dobrym tonie. Np. głosi się, że nie wypada okazywać smutku, zwłaszcza mężczyznom. Już od dziecka powtarza się im: „chłopaki nie płaczą”.

Ostatnio, zapewne pod wpływem ruchów feministycznych, lansuje się również taką postawę wśród kobiet. Pokazuje się filmy w stylu „fantasy”, na których wojowniczki bez zmrużenia oka i bez ani jednej łzy na twarzy zabijają innych. Pokazuje się filmy akcji, w których grupom specjalnym, służącym do zabijania, przewodzą kobiety. Tworzy się gry komputerowe w podobnym stylu. Owocuje to coraz częstszym wstępowaniem kobiet do armii, zwłaszcza w USA. Zatem przeważająca większość mężczyzn i jeszcze stosunkowo niewiele, choć wciąż coraz więcej kobiet zagłusza w sobie smutek. Wyrażenie smutku za pomocą emocji pozwala się go pozbyć. Ci, którym często powtarzano w dzieciństwie „No, już nie płacz”, jako dorośli tłumią w sobie smutek, co prowadzi do przewlekłej depresji. Pod wpływem depresji ludzie tracili życie.

Również dobre obyczaje nie pozwalają na okazywanie złości. Niekiedy jest to nawet zawodowy obowiązek. Np. kasjerka w hipermarkecie musi być uprzejma wobec klienta, bez względu na to, jak klient ją traktuje. Musi tłumić swoją złość robiąc dobrą minę do złej gry, nawet gdy klient stara się ją znieważyć, zgodnie z zasadą: klient ma zawsze rację. Jednak tłumiona złość, czy prędzej czy później musi doprowadzić do wybuchu wściekłości. Po kilku takich incydentach „dostaje się” innemu, Bogu ducha winnemu klientowi, lub mężowi, dopiero w domu. Długotrwałe tłumienie złości prawie zawsze doprowadza w końcu do eksplozji wściekłości. Z powodu wściekłości ludzie tracili życie.

Strach także jest uczuciem, którego nie należy tłumić, jest on bowiem w swojej naturalnej postaci bardzo pożyteczny. Wyzwalając ostrożność pozwala często uniknąć zagrożenia. Jednak dzieci wychowywane według haseł „nie wypada się bać” bądź wręcz „nie wolno się bać”, będą się starały w swoim dorosłym życiu tłumić strach. Niestety, stale tłumiony strach skutkuje wybuchami paniki. Z powodu paniki ludzie tracili życie.

Obyczaje również na miłość nakładają różne warunki, ograniczenia, nakazy, zakazy, wymogi, co niejednokrotnie prowadzi do uznania tej miłości za coś niewłaściwego i do tłumienia tego uczucia w sobie. Tak naprawdę miłości nie da się stłumić, można ją tylko wyprzeć ze świadomości, jednak tkwi ona nadal gdzieś głęboko przeradzając się nierzadko w zaborczość. Z powodu zaborczości ludzie tracili życie.

Tłumienie naturalnych uczuć prowadzi zatem do ich wypaczenia i powstania przez to wielu szkodliwych efektów. Nie należy ich więc ograniczać, trzeba się raczej w nie wsłuchiwać, bo są one mową duszy.

Romuald Lipu-Akohard – „Mój prywatny słownik”

1). Niektórzy autorzy, np. Elisabeth Kübler-Ross czy Neale Donald Walsh wymieniają pięć naturalnych uczuć: smutek, złość, zawiść, strach i miłość.

2). Np. „Emocja to reakcja afektywna charakteryzująca się zmianami uczuć oraz wewnętrznym pobudzeniem” – Abraham P. Sperling, Psychologia, Zysk i S-ka, Poznań, 1995, lub „Emocja to specyficzny proces regulacji psychicznej odzwierciedlający stosunek jednostki do działających na nią bodźców” – Nowa Multimedialna Encyklopedia Powszechna PWN – Definicje.

3). Słownik wyrazów obcych, Wydanie nowe, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 1995, hasło „emocje”.

4). Wietnam był wówczas podzielony na komunistyczną część północną i popieraną przez USA część południową. Komuniści postawili sobie za cel zjednoczenie kraju pod ich rządami, stąd aktywność popieranego przez władze Północy Vietcongu. Wietnam Południowy był przez długie lata rządzony dyktatorsko, co wywoływało niezadowolenie społeczne. Prezydent J. F.

Kennedy doprowadził do obalenia niepopularnej dyktatury, ale było już za późno i nic nie było w stanie powstrzymać rozszerzającej się wojny domowej.

5). Są to dość ostrożne oszacowania. W niektórych źródłach podaje się, że łączna liczba ofiar wojny wietnamskiej wyniosła ok. 3 milionów zabitych.

6). Te substancje wywołują różne choroby, ujawniające się czasem dopiero po wielu latach; dotyczy to zwłaszcza nowotworów. U kobiet powodują bezpłodność lub zniekształcenia płodu, w wyniku których rodzą się kalekie dzieci. O tym, co dioksyny potrafią zrobić z twarzą, można było zobaczyć na twarzy prezydenta Juszczenki, który prawdopodobnie został otruty tym związkiem chemicznym.

7). Dziś jest to już prawie niemożliwe, ponieważ Amerykanie, nauczeni wojną w Wietnamie, na ogół nie dopuszczają dziennikarzy do swoich bezpośrednich działań wojennych, często w taki czy inny sposób filtrują przekazywane przez nich informacje, a na konferencjach prasowych serwują pozytywnie brzmiące, przez siebie opracowane komunikaty.

Chcesz skutecznie i efektywnie zapanować nad swoimi „nieprzyjemnymi” myślami i emocjami? Jeżeli tak, to zapraszam Cię na indywidualny kurs techniki uwalniania. Jeśli masz jakiekolwiek pytania to skorzystaj z tego formularza.

Najczęściej wyszukiwane frazy:

    rodzaje uczuć, co to sa uczucia, uczucia, Rola uczuc w zyciu człowieka, co to jest uczucie, czym są uczucia, rodzaje uczuć ludzkich, emocje i uczucia, uczucia rodzaje

Subskrypcja nowych postów:

Wpisz swój email, a będziesz otrzymywał nowe posty na swoją skrzynkę pocztową.

, , , , , , , , , , ,

Trackbacks/Pingbacks

  1. Uwalnianie emocji - czy jest mi to potrzebne? Technika Uwalniania - 4 grudnia 2011

    [...] możesz zauważyć emocje zaznaczone na czerwono przyczyniają się do osłabienia sił fizycznych i psychicznych. Będąc na [...]

  2. Co to są uczucia i emocje i jak wpływają na nas | Odrodzenie Miłości - 20 września 2011

    [...] Czytaj dalej na stronie : www.pokonaj-strach.pl [...]

Dodaj komentarz

CommentLuv badge